Kondycja Zmęczenie

Published on Maj 20th, 2013 | by Paweł Kicman

0

Kondycja w hokeju

Miałeś kiedyś to uczucie na koniec meczu, albo treningu, że już nie nadążasz, że nie dajesz rady? Ze zmęczenia nie strzelasz już tak dokładnie, podania są mniej celne niż kiedy byłeś świeży? Ja mam tak często, za często. 60 minut meczu hokejowego to czas, który wymaga ekstremalnego wysiłku od organizmu. I nie ważne jak dobry/dobra technicznie jesteś. Fantastyczny zestaw umiejętności nie zda się na nic jeśli po przejechaniu dwóch długości lodowiska na pełnej prędkości robi Ci się ciemno przed oczami ze zmęczenia. Jest to istotny element treningu nie tylko w hokeju, ale i w każdym sporcie (no może poza szachami;)). Bez odpowiednio zbudowanej wytrzymałości nie da się efektywnie grać. Nie da się też w pełni czerpać przyjemności z gry. A praca nad kondycją jest jednym z tych elementów treningu, który stosunkowo łatwo poprawić poza lodem.

Rodzaje wytrzymałości

Nie jestem wielkim specjalistą w tematach sportu i kondycji, dlatego to o czym teraz napiszę jest uproszczeniem. To moja osobista wizja tego jakie elementy kondycji można wyróżnić i jaki wpływ mają one na grę. Są dwa istotne elementy kondycji. Wytrzymałość tlenowa (tzw. aerobowa) i beztlenowa (tzw. anaerobowa). Pierwsza z nich jest tą podstawową wytrzymałością, która jest wykorzystywana przy spokojnym wysiłku. W zależności od konkretnej osoby jest to pomiędzy 55 a 85% tętna maksymalnego. Natomiast wytrzymałość anaerobowa mówi o tym jak długo jesteś w stanie wykonywać ćwiczenia z intensywnością zbliżoną do maksymalnej. Wtedy też powstaje w mięśniach kwas mlekowy, gdyż w inny sposób generowana jest w mięśniach energia. Ten rodzaj wytrzymałości jest szczególnie istotny w hokeju, który jest sportem bardzo dynamicznym. Zazwyczaj w czasie meczu gra się w seriach szybkich zmian rozgrywanych na pełnej intensywności. Budowanie tego rodzaju wytrzymałości bez dobrze ugruntowanej wytrzymałości tlenowej jest raczej spisane na straty. Tyle by było wstępu teoretycznego, czas przerobić to na praktykę.

Jest wiele dyscyplin, które można wykorzystać do budowy kondycji aerobowej. Ja osobiście preferuje bieganie, które sprawia mi dużo przyjemności. Niektórzy jednak nie lubią tego rodzaju aktywności. Dla nich jest całe mnóstwo innych opcji. Rolki, pływanie, rower, czy chociażby fitness. Jazda na rowerze ma dodatkowe plusy, dlatego że podczas pedałowania pracują podobne partie mięśni nóg w czasie jazdy na łyżwach (nie od parady w każdej hali sportowej w NHL porozstawiane są wszędzie rowerki).

Z kolei dla kondycji aerobowej sposób treningu jest bardziej istotny niż rodzaj sportu. Bardzo dobrym sposobem na pracę nad wytrzymałością beztlenową jest tzw. trening interwałowy. Polega on na wykonywaniu stosunkowo krótkich serii ćwiczeń (np. sprintów) o wysokiej intensywności, przeplatanych odpoczynkiem (np. trucht). Dzięki progresji takich serii wyczerpujemy paliwko, z którego korzystają mięśnie i muszą one przejść na beztlenową produkcję energii.

Mój trening

Poprawa kondycji to jeden z moich treningowych celów na ten rok, bo wiem, że w tej materii mam bardzo dużo pola do poprawy. To przekłada się na zalogowane przeze mnie kilometry. Przez cały ubiegły rok przebiegłem 209 km, natomiast w tym roku, w połowie maja mam ich na koncie już ponad 150. Dla wytrawnych biegaczy to i tak dość śmieszne dystansy, jednak dla mnie bieganie jest aktywnością dodatkową, która pomaga mi pracować nad kondycją. Póki co mój trening to raczej spokojne bieganie dłuższych dystansów (ciągle mam do zrzucenia parę zbędnych kilogramów ;)), jednak już niedługo biorę się za bardziej intensywne ćwiczenia. Jako miarę postępów wyznaczyłem sobie poprawę czasu w biegu na 10 km o jakieś 10 minut w stosunku do mojego ubiegłorocznego rekordu. Mam nadzieję, że ciężka praca zaowocuje ;)
Przebiegnięte kilometry

Jeśli zastanawiasz się jak samemu zacząć ćwiczyć to polecam znaleźć jakiś konkretny program treningowy dostosowany do Twoich możliwości. Konkretnie rozpisany treningi dają mi lepszą motywację i zwiększa prawdopodobieństwo, że go wykonam. Wiem jak mam biegać w kolejne dni, ile mniej więcej dany trening zajmie czasu i nie muszę myśleć o tym co danego dnia robić. Po prostu biorę rozpiskę i biegnę. W internecie dostępnych jest mnóstwo różnych programów treningowych i żeby znaleźć coś dla siebie trzeba chwilkę pogooglać. Przy tej okazji chciałbym Wam polecić bloga Fitback.pl. Jego autor, a mój znajomy z czasów liceum, daje świetną porcję motywacji do ćwiczeń. Tej zimy zmotywował mnie do zmierzenia się z programem Insanity, który świetnie wpłynął na poprawę mojej kondycji. Ale o tym może innym razem. Jeśli masz ochotę zacząć przygodę z bieganiem – koniecznie rzuć okiem na Fitback.

Na koniec – dziękuję Ci za doczytanie tego artykułu do końca. Mam nadzieję, że będzie on dla Ciebie motywacją do podjęcia konkretnego wysiłku. Najważniejsze to zacząć ćwiczyć i zrobić pierwszy krok, potem już będzie łatwiej. Jeśli podobał Ci się ten tekst – proszę daj o nim znać swoim znajomym. A żeby otrzymywać regularne informacje o nowych postach na Garażowym Hokeju – koniecznie polub go na Facebooku.

Tags: , , , , , , , ,



Back to Top ↑